PFHBiPM
Aktualności

Nowoczesne technologie w chowie bydła mlecznego

Regina Stefańska | | Pomorski ZHBM

Temat wywołany jako przewodni dominował w trzecich pomorskich warsztatach terenowych.

26 listopada panie Inspektorki z Oddziału w Gdańsku PFHBiPM Katarzyna Szreder-Dróżdż i Ewelina Wolska zorganizowały kolejne warsztaty, które miały odpowiedzieć na pytanie, czy robot udojowy jest antidotum na problemy występujące w oborze? Przedsięwzięcie było realizowane w oborze pana Andrzeja Klonowskiego w Lichnowach k. Chojnic, w której od czterech lat działa robot udojowy DeLaval VMS CLASIC.

Czas decyzji

Pan Andrzej w pewnym momencie swej pracy został postawiony przed faktem podjęcia pilnych decyzji dotyczących dalszego losu gospodarstwa. W 1997 roku ojciec przepisał hodowcy gospodarstwo z 5 krowami, w międzyczasie dokupił likwidowane gospodarstwo z ziemią i 12 krowami. Stado się powiększało, praca w dotychczasowych warunkach i obiektach była coraz bardziej uciążliwa i pracochłonna. W związku z tym, że zawsze w marzeniach myślał o robocie udojowym w 2013 roku podjął ostateczną decyzję że wchodzi w inwestycje. Zaczął od przygotowania wszystkich pozwoleń, a w 2014 roku nadszedł czas budowy nowej obory, w której mają być wszystkie sztuki od cielaka poprzez jałówki do krów, aby gospodarskim okiem mógł je obserwować w jednym miejscu. Wsparcie i fachową wiedzę uzyskał od trzech firm z którymi współpracuje do dzisiaj tj. Wolf System Sp. z o.o., DeLaval i De Heus Sp.z o.o. Wiosną 2016 r. wprowadził do obory krowy. W oborze jest obecnie przeciętnie 60 krów. Za 2018 rok uzyskały one przeciętną wydajność na poziomie 11343 kg mleka od ocenianej sztuki. Ich wydajność nadal wzrasta. Obora pana Klonowskiego, w ubiegłym roku była drugą spośród najlepszych obór w rankingu w powiecie chojnickim. Hodowca swój dorobek hodowlany prezentuje podczas wystaw wojewódzkich i regionalnych. Jedna z jego samic zdobyła trofeum superczempiona. Mleko pozyskane w gospodarstwie rolnik sprzedaje do SM SPOMLEK w Chojnicach, po 1,57 PLN brutto za litr (październik 2019 r.).

Czy korzystanie z nowych systemów jest na tyle proste by każdy mógł je obsługiwać?

Pan Andrzej podczas warsztatów miał możliwość odpowiadać na liczne pytania kierowane pod jego adresem od 30 uczestników, którzy są także hodowcami. – Robot udojowy jest urządzeniem tak nowoczesnym, że wymaga zmiany mentalnej użytkownika, odpowiedniego przygotowania, i wówczas problemów będzie mniej i można to wszystko opanować oraz cieszyć się z jego użytkowania – mówił Andrzej Klonowski.

Zmiana systemu doju na początku wywołuje stres u krów. Robot oczywiście nie zastąpi zdrowotności samic. Krowy muszą być zdrowe, żeby mogły wykorzystać potencjał jaki oferuje robot z całym systemem zarządzania stadem.

Czy postęp jest nieunikniony?

Tak, jest nieunikniony. Do hodowli i chowu bydła wchodzą coraz nowsze rozwiązania i będą idealniejsze i być może tańsze. Obecna cena nowej technologii nie zawsze usposabia producentów mleka robienia inwestycji , ale ich efekty są kuszące. Żeby można było produkować mleko na najwyższym poziomie, trzeba przestawić się mentalnie.

Plany na przyszłość

Doświadczenia minionego czasu umocniły i pozytywnie nastawiły pana Andrzeja do celowości wprowadzenia zmian. Jest on osobą bardzo pozytywnie nastawioną do dalszego rozwoju gospodarstwa, otwarty na innowacyjne rozwiązania. Jedno czego żałuje to przede wszystkim tego, że tak długo zwlekał z budową nowej obory i zakupem robota. Wyjawił nam kolejne marzenia – chce kupić kolejnego robota udojowego i powiększyć stado. Swoje plany zrealizuje być może już w kolejnym roku.

Panu Andrzejowi dziękujemy za możliwość zorganizowania warsztatów w tej oborze. Życzymy mu realizacji dalszych odważnych marzeń.